Ciąża uczennicy

Ciąża uczennicy

Przypadki zajścia w ciążę uczennic gimnazjum, a zwłaszcza szkół ponadgimnazjalnych nie należą do rzadkości. Nie jest to tragedią, jednak urodzenie dziecka  w bardzo młodym wieku rodzi wiele problemów związanych z kontynuacją nauki. Dziś, gdy osoby bez odpowiedniego wykształcenia nie mają szans na zatrudnienie jest to  szczególnie ważne.
Co robić, gdy już tak się stało? Jest za późno na pouczenia, pretensje, narzekanie. Trzeba pomóc córce najlepiej przygotować się do roli matki.  Należy zadbać o właściwe odżywianie, odpoczynek, wizyty lekarskie.
Pilnować, by okres ciąży nie spowodował problemów w zdobyciu wykształcenia i zawodu.
Pomagać w nauce, jeśli jest taka potrzeba. Uzupełniać brakujące wiadomości w przypadku absencji w szkole.
Zgodnie z ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. Nr 17 z 7.I.1993 r) szkoła ma obowiązek udzielić uczennicy w ciąży urlopu oraz innej pomocy niezbędnej do ukończenia przez nią edukacji. Jeśli ciąża, poród lub połóg powoduje, że uczennica nie może zdawać w terminie  egzaminów, szkoła jest zobowiązana  wyznaczyć dodatkowe terminy egzaminów w okresie nie dłuższym, niż 6 miesięcy.
Ciąża to stan fizjologiczny, nie choroba. Zdarza się jednak, że istnieją powikłania ,że  jest niebezpieczeństwo  poronienia. Wówczas lekarz specjalista może wydać zaświadczenie o potrzebie indywidualnego nauczania. Na tej podstawie, na wniosek rodziców lub pełnoletniej uczennicy poradnia psychologiczno – pedagogiczna wyda orzeczenie o potrzebie nauczania indywidualnego na odpowiedni okres nauki.
Ważnym problemem związanym z tym tematem jest zapobieganie ciąży.
Zbyt wczesna ciąża często świadczy o nieodpowiedzialności, o braku wiedzy.
To zaburzenie kolejności. Bo najpierw trzeba ukończyć szkołę, zdobyć zawód, a potem planować założenie rodziny. Czy my dorośli robimy wszystko, aby przygotować dzieci do odpowiedzialnej miłości i rodzicielstwa?
Chyba  mamy tu grzech zaniedbania.
Szkoły w różnym stopniu edukują młodzież w tym  zakresie w ramach zajęć obowiązkowych i dodatkowych. Znam szkoły, gdzie, oprócz zajęć wychowania do życia w rodzinie, odbywają się spotkania z położnymi i lekarzami.   A my rodzice?
Po pierwsze zapytajmy siebie, czy dajemy dziecku dobry przykład życia rodzinnego.
Po drugie, czy rozmawiamy z dzieckiem o odpowiedzialności, o seksie,  o miłości.
Po trzecie, czy przekazujemy mu odpowiednią wiedzę i wpajamy wartości związane z tą sferą życia.
Czy jesteśmy wiarygodni dla swoich córek i synów? Czy oni chcą z nami rozmawiać?
Jeśli szczerze, bez robienia sensacji, w sposób dostosowany do wieku dziecka będziemy odpowiadać na tzw. „trudne” pytania, to nigdy nie będzie bariery w komunikacji rodzice – dzieci.
Jako rodzice,  nie zawsze z odpowiednim wykształceniem,  mamy prawo do braku wiedzy medycznej. Jednak  zawsze możemy postarać się o odpowiednią literaturę czy skorzystać z porady fachowców.
Młodzież  czerpie wiedzę z internetu,  telewizji, czasopism, od kolegów.
Często są to merytoryczne audycje czy artykuły. Ale nie wszystkie. Dlatego warto rozmawiać,  pytać dzieci o ich wiedzę i poglądy, jeśli trzeba  korygować je.
Wspaniała jest miłość, seks i planowanie rodziny, ale tylko wtedy  gdy są to miłość i seks odpowiedzialne, a planowanie rodziny mądre.
Wolno i trzeba zapobiegać ciąży. Należy to robić w oparciu o najlepszą wiedzę – znajomość biologii, fizjologii swojego organizmu oraz znajomość odpowiednich metod .
Wybrane metody powinny uwzględniać wiek, stan zdrowia,  system wartości. Wystarczy chcieć je poznać i stosować. Pomóżmy naszym dzieciom przeżyć w miarę możliwości beztroskie dzieciństwo i przygotować się do odpowiedzialności w życiu dorosłym.

Opracowała mgr Danuta Rżany