Modlitwa dzieci naszego pokolenia…

Modlitwa dzieci naszego pokolenia…

Pewnego wieczoru dziecko zakończyło swoją modlitwę w ten sposób:
Kochany Jezu, dzisiaj chcę Cię prosić o pewną szczególną rzecz:
pozwól mi stać się telewizorem.
Chciałbym czuć się tak jak czuje się telewizor w moim domu.
Mieć specjalne miejsce, całkowicie dla siebie, i gromadzić blisko siebie całą rodzinę.
Chciałbym być brany serio kiedy mówię, być w centrum uwagi…
Być wysłuchanym przez wszystkich bez przerywania.
Chciałbym, żeby troszczyli się o mnie tak jak się troszczą o telewizor, gdy coś nie działa
być w towarzystwie mojego taty gdy wraca z pracy, nawet, jeśli jest zmęczony
i żeby moja mama szukała mnie gdy czuje się sama i znużona
i żeby moi bracia zostawiali piłkę, bo chcą ze mną być
i żebym mógł rozśmieszyć wszystkich, nawet niechcący.
Jak byłoby dobrze, gdyby zostawiali wszystko, że by trochę ze mną pobyć.
Jezu, nie proszę Cię o dużo:
proszę, żebym czuł się tak jak czuje się telewizor w moim domu.
Dobranoc, Panie Jezu.

Autor: ks. Jacek Grabowski